15-04-2012, 17:33
Post: #1
STUŁBIA
Od 2,3 tygodni zauważyłam z swoim zbiorniku [25 l] dosyć dziwne stworzenie Uśmiech malutkie, króciutkie, kolor zielony z jednej strony przyssane (w moim przypadku do wszystkigo: do szyby, szyszki, roslinek, korzenia itd.) a z drugiej strony posiada maciupką główkę z paroma ramionami i stworzonko to kiwa się na prawo i lewoUśmiech no i okazało się,że jest to Stułbia zielona.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Stułbia

Mam tego mnóstwo z zbiorniku.
Chciałabym się tego jak najszybciej pozbyć i doradzono mi na razie abym to obserwowała.
Chciałam zakupić specjalny preparat akwarystyczny na stułbie firmy Tropical Hydro - tox, ale w składzie posiada miedź co może być bardzo szkodliwe dla moich krewetek (Red Cherry), a niestety krewetek nie mam gdzie przełożyć.
Jak coś się zmieni z tymi paskudami zielonymi to dam znać ;P

Salon Akwarystyki Naturalnej w Poznaniu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-04-2012, 19:18
Post: #2
RE: STUŁBIA
a nie mogą zostać? miedzią załatwisz stułbie i krewetki... może wpuść jakieś gupiki to je zeżrą...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-04-2012, 20:17
Post: #3
RE: STUŁBIA
Spróbuj z tym , w 100 % bezpieczne , tylko że cena nie zachęcająca http://www.swiatkrewetek.pl/aqua-tropica...l?cPath=12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-04-2012, 14:54
Post: #4
RE: STUŁBIA
Stułbia hydra sp.


(Przedruk elektroniczny za zgodą PZA z czasopisma "Akwarium" nr. 3/89)

Stułbia raz jeszcze

Zenon Sosnowski

Akwarystyką zajmuję się od 10 roku życia. Zrobiłem w międzyczasie dużo błędów, których przyczyną była mała wiedza spowodowana brakiem fachowej literatury. 30 lat doświadczeń akwarystycznych doprowadziło mnie do kilku wręcz rewelacyjnych odkryć. Na przestrzeni tych lat starałem się w miarę możliwości karmić ryby żywym pokarmem. Starałem się, żeby pokarm ten był niejednorodny. powiłem czasami jednego dnia wrotki, rozwielitki, larwy wodzienia i komara. Byłem zmuszony pozyskiwać pokarm w kilku stawach. Dziwnym może stać się fakt, że dopiero ostatnio, a dokładnie późną jesienią 1987 roku zdarzyło mi się razem z planktonem przynieść do akwarium stułbię i do tego dwa gatunki - stułbię pospolitą i stułbię zieloną. Sięgnąłem do literatury fachowej lecz zrezygnowałem z pozbycia się stułbii przy pomocy podanych tam sposobów, gdyż wydały mi się jak nie ryzykowne to zbyt kłopotliwe, a co najgorsze nie dawały 100% pewności. Najprościej było wyłowić kilka gatunków ryb, w tym ok. 1000 szt. narybku tęczanki wspaniałej, wyrzucić z kilkunastu zbiorników 40 gatunków przepięknych, zdrowych roślin, wyrzucić podłoże, zdezynfekować zbiorniki i zacząć praktycznie od nowa. Wydało mi się to absurdem, a że wyznaję zasadę, że z każdej najgorszej nawet sytuacji są dwa wyjścia, zacząłem myśleć nad nowym sposobem pozbycia się tego stworzonka. Spróbowałem najprostszego sposobu, który dawał gwarancję bezpieczeństwa dla narybku i ryb, a ponadto nie skazywał moich roślin, zdobytych z trudem i dużym nakładem finansowym na zagładę. W związku z tym, że temperatura wody w środowisku naturalnym stułbii jest raczej niska, podniosłem temperaturę wody w zbiornikach do 32°C. Wiedziałem, że taka temperatura nie wpłynie ujemnie ani na ryby ani też na rośliny, bo niejednokrotnie podczas moich doświadczeń próbowałem tego. Zawsze ryby jak i rośliny trzymałem w górnym przedziale temperatury.
Drugim czynnikiem była zwykła kamienna sól kuchenna, którą dawkowałem też doświadczalnie. Dałem na każde 100 litrów wody ok. 0,5 kg soli. Połączone ze sobą temperatura i sól podziałały zabójczo na stułbię. Już po k i l k u g o d z i n a c h stułbia leżała na dnie. Niedowierzając temu nie ruszałem jej ze zbiorników i obserwowałem przez kilka dni. Nie zauważyłem w ciągu tygodnia aby stułbia się odnowiła. Zrozumiałem, że tę walkę wygrałem i nie tylko dlatego, że zlikwidowałem stułbię, ale przede wszystkim dlatego, że nie musiałem pozbywać się roślin i zaoszczędziłem sobie dużo pracy. Zacząłem też zabezpieczać się przed ponowną inwazją stułbii. Otóż przynosząc plankton przepłukuję go wodą przefiltrowaną przez węgiel aktywny po czym przekładam do świeżej wody dodając do niej 1 łyżkę stołową soli kuchennej i 40 kropli zieleni malachitowej na 10 litrów wody. Jeżeli nie wykorzystam całego planktonu w ciągu kilku godzin dodatkowo napowietrzam wodę i plankton dość dobrze przeżywa w tych warunkach do dnia następnego.
Podsumowując chciałbym zachęcić wszystkich kolegów akwarystów do doświadczeń i eksperymentów, oczywiście z pewną dozą ostrożności. Stosując czasami proste metody można uniknąć wielu problemów i kłopotów.

Recenzował: dr Henryk Jakubowski


"Akwarium" 3/89
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-04-2012, 07:57
Post: #5
RE: STUŁBIA
Napad ten artykuł już był czytany jeden problem jak krewety i do tego jeszcze młode zareagują na sól ?Duży uśmiech

www.aqua-nature.pl
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-04-2012, 08:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-04-2012 08:34 przez napadywacz.)
Post: #6
RE: STUŁBIA
Z doświadczenia nie mogę nic powiedzieć ,nigdy nie miałem stułbi i nigdy nie dodawałem soli do krewetek ,natomiast natknąłem się na coś takiego
http://podforak.rzeszow.pl/printview.php...c4980b61d1
ale może nie warto ryzykować Uśmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-04-2012, 08:27
Post: #7
RE: STUŁBIA
Właśnie ja też nie miałem pierwszy raz to to widziałem na oczy a nie chcę żeby Kaśka eksperymenty przeprowadzała zobaczymy na razie usuwa wszystkie jakie zobaczy + zmniejszone karmienie i czyszczenie gąbki od filtra żeby jak najmniej było odpadów Duży uśmiech

www.aqua-nature.pl
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-05-2012, 20:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2012 06:46 przez napadywacz.)
Post: #8
RE: STUŁBIA
Dzisiaj robiłam sesję moim razborkom i przy okazji na jednej z fotek bardzo ładnie widać stułbie !!!
Nadal je zwalczam i jest ich coraz mniej !!!


Załączone pliki
.jpg  IMG_0303_zmniejszacz-pl_145345 1 1.jpg (Rozmiar: 73.57 KB / Pobrań: 67)

Salon Akwarystyki Naturalnej w Poznaniu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-05-2012, 21:33
Post: #9
RE: STUŁBIA
Hmmm, u siebie w jednym zbiorniku miałem plagę stułbi, nie robiłem nic, i w ciągu dwóch tygodni nie mogę dostrzec żadnej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-05-2012, 18:08
Post: #10
RE: STUŁBIA
Podobno na pozbycie się stułbi i wypławków dobrym preparatem jest No-Planaria !!!

Salon Akwarystyki Naturalnej w Poznaniu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów